Twine w nowym wcieleniu

07.07.2022

Zaskakujący, nowy interfejs towarzyszy od niedawna sieciowej i stacjonarnej wersji popularnego programu Twine. Wyraźniejszy edytor kodu, osobne panele edycji i statystyk utworu, logicznie pogrupowane opcje dla pasażu, utworu, dla nakładki developerskiej oraz dla globalnych ustawień platformy (wybór silnika, ustawienia czcionek) to najbardziej rzucające się w oczy zmiany. Zaktualizowano też mapy – autorzy mogą różnicować wygląd pasaży na mapie już nie tylko poprzez kolory tagów, ale też rozmiar i kształt “kafelków”! Nowy Twine wydaje się dużo stabilniejszy, jeszcze bardziej dopracowany, lecz przede wszystkim – bardzo klarowny.

...
Twine AD 2022 – nowy, górny pasek sterowania; zmienne rozmiary pasaży na mapie, panele edycji i statystyk po prawej stronie
Wersja stacjonarna w końcu otrzymuje możliwość wyszukiwania i zastępowania dowolnego ciągu znaków; wersja sieciowa z kolei w końcu ostrzega nas przed przykrymi niespodziankami. Jedną z nich była możliwość utraty swojego utworu – bez uprzedzenia – po 7 dniach od stworzenia pliku w przypadku użycia przeglądarki Safari. Na szczęście w Polsce średnio co dziesiąty użytkownik Twine’a korzysta z komputerów Apple’a, niemniej jednak taka niespodzianka może wielu studentom mocno skomplikować sesję zaliczeniową.

Czytaj dalej →


Nie(panowanie)

06.03.2022

Nagradzany, omawiany i lubiany przez czytelników utwór Déprise Serge'a Bouchardona doczekał się swojej polskiej wersji! Wraz z 10 innymi tłumaczeniami (Nie)panowania, polski przekład pod kierunkiem Agnieszki Przybyszewskiej stał się częścią oficjalnej strony powstałego w 2012 roku projektu. Międzynarodowy “restart” Déprise to jednocześnie hołd dla literatury w ruchu, mocno angażującej czytelnika, wprowadzającej nowe tropy poetyckie wzmocnione technologicznymi przyzwoleniami cyfrowego medium.

...
Serge Bouchardon - (Nie)panowanie
Rozpisany na sześć aktów utwór już na starcie żąda od nas zaangażowania pełniejszego, niż w przypadków typowych generatorów tekstowych czy hipertekstowych powieści. Po odczytanym przez lektorkę powitaniu czytelnika prosi się o włączenie dźwięku. Bez sfery audialnej nie tylko nie jesteśmy w stanie dotrzeć do pełnej palety treściowej, ale nasza interakcja jest uboższa o ważne wskazówki odnośnie faz i stopni responsywności dzieła, kora w przypadku tego utworu jest rzeczą kluczową. (Nie)panowanie opowiada bowiem o traceniu kontroli: bohatera nad swoim życiem – w pierwszym akcie dowiadujemy się, że wszystko “sypie mu się przez palce”, w kolejnych, że traci kontrolę nad relacjami ze swoimi bliskimi – czytelnika nad lekturą, i kodu nad swoim prawidłowym przebiegiem.

Czytaj dalej →


Interaktywna fikcja kontra Oulipo. Kreatywne pisanie w cieniu Netflixa

26.03.2020

Hollywoodzki przepis na narrację w formie dwugodzinnej, kinowej przygody rozpisanej na arystotelesowskim łuku fabularnym według receptury Josepha Campbella przeżywa dziś kryzys. Format serialu, który jeszcze dekadę temu można było lekceważyć jako telewizyjną pułapkę na widza, stał się narracyjnym standardem i, jako ?forma bardziej pojemna? , został w pełni zaakceptowany przez czołowych reżyserów (m.in David Fincher, duet Wachowskich, Martin Scorsese). W literaturze tendencji tej nie obserwujemy. Na jej awangardowych forpocztach zauważa się kierunek odwrotny: powieści hipertekstowe, powieści bazy-danych ustępują miejsca krótkim formom generatywnym, pisanym i publikowanym w telegraficznych formatach mediów społecznościowych, coraz częściej przez boty i sztuczną inteligencję?

...
Podpis pod obrazkiem
Aby przetestować te dwie tendencje w praktyce Laboratorium Elektronicznych Mediów LEM na Uniwersytecie Adama Mickiewicz zaprasza na zdalne warsztaty pisania interaktywnej, ruchomej fikcji w programie Twine (alternatywnie Storyspace). Warsztaty poprowadzi Mariusz Pisarski, badacz i producent literatury elektronicznej. Każdy z uczestników zaprojektuje klasyczne, campbellowskie opowiadanie. Następnie, na tę tradycyjną kompozycję fabularną nałożymy warstwę skryptową, programowalną a także sieć odnóg, pogłębień i wariacji wprowadzających elementy kontrapunktowe, zmieniających rytm lektury oraz angażujących modalności inne niż tekstowe. Nacisk postawiony zostanie na elementy dynamiczne w tworzeniu opowiadania. Rezultatem pierwszej fazy warsztatów będą szkice interaktywnych opowiadań. Rezultatem fazy drugiej – gotowe do publikacji interaktywne przygodówki i hiperteksty.

Czytaj dalej →


Michael Kurtov – Kuryokhin: Second Life

10.08.2017

Mityczna i kontrowersyjna ikona przełomu w rosyjskich mediach – Sergey Kuryokhin – ma szansę na drugie życie: w interaktywnej fikcji Kuryokhin: Second Life. Napisana na platformie Twine gra Michaela Kurtova to jedyny rosyjski reprezentant w trzecim wydaniu Kolekcji Literatury Elektronicznej. Kuryokhin: Second Life onieśmiela; ten „symulator” alternatywnego losu przedwcześnie zmarłego muzyka, wychodzi poza fikcję, by precyzyjnie i subiektywnie przedstawiać alternatywne spojrzenie na postsowiecką kulturę. Forma symulatora obiecuje użytkownikowi, że będzie mógł zmieniać historię. Jednak metasymulacja opiera się nie na redefiniowaniu, lecz na odkrywaniu potencjalności.

...
Podpis pod obrazkiem
Gra stawia pytanie: co robiłby Kuryokhin, legenda leningradzkiej sceny awangardowej lat 80. i 90, gdyby żył dłużej niż w rzeczywistości? Bohater jest świadomy bycia częścią symulacji i nie chce, żeby jego drugie życie wyglądało tak samo jak poprzednie. Powtarzanie zdarzeń z prawdziwej biografii kończy się przegraną. Nowe gęsto nakreślone ścieżki także szybko wyczerpują się i blokują. Symulacja zmierza w nicość, a gra rozpada się na dwie części.

Czytaj dalej →


Wrocław e-literacki

17.06.2016

We Wrocławiu trwa konferencja „Literary Margins and Digital Media”. Prowadzoną przez Michaela Joyce’a sesję „Intermediation: reading in Digital culture” rozpoczęła Ula Pawlicka prezentując swój amerykański tekst o historii literatury cyfrowej. Z kolei młoda badaczka ze Szwecji, Anna Thörnel, zaprezentuje wstępne rozpoznania tego, jak literatura cyfrowa zmienia sposób czytania literatury analogowej („Electronic literature: new stages for the reader”.)

...
Podpis pod obrazkiem
Wieczorem odbędzie się spotkanie z Joycem i Zuzaną Husarovą, kilka chwil poświęcimy też na prezentację powstającej adaptacji hipertekstu „Twilight, a Symphony” na wersję spolszczoną i – co najciekawsze – sieciową.

Czytaj dalej →


Bałtycki surfing: wizualne czytania „Piksel Zdroju” cz. 5

05.06.2016

Stworzona przez Annę Piwowarską opowieść Joanny rozpoczyna się mocnym, nielinearnym akcentem: zamiast tekstu pojawiają się dwie podlinkowane ilustracje (wykonane w tym celu specjalnie przez Jakuba Niedzielę), które stawiają czytelnika przed wyborem między opowieścią A a opowieścią B. Jeśli jednak spojrzeć na załączoną mapę nr 1 widać wyraźnie, że reprezentujący opowieść A lewy prostokąt wiedzie tylko w jednym kierunku: do opowieści B… Czy zatem autorka wodzi nas za nos? A może po prostu sięgnęła po retoryczny chwyt z najwyższej półki hipertekstowej ekonomii? Iluż czytelników zawróci oo pierwszym wyborze , by sprawdzić ścieżkę alternatywną (której nie ma). Niewielu! W świadomości statystycznej większości ta alternatywa wciąż będzie kołatać się w tyle głowy, czyniąc lekturę bogtszą, głębszą i potęgują iluzję, że obcujemy z podwojoną ilością tekstu w narracji miejskiej.

...
Anna Piwowarska: mapa linii miejskiej
Ta hipertekstowa „sztuczka” rekompensuje linearną, osiową kompozycję dalszej części. Buduje ją szkielet główny i powracające do niego krótkie, jednosegmentowe odnogi. Linkowanie, co staje się regułą w Piksel Zdroju, na początku ma przede wszystkim odsłonić motywy pojedycznej, macierzystej historii, a dopiero w drugiej kolejności odsyłać do motywów pokrewnych w opowieściach innych. Stąd skromna ilość linków zewnętrznych (małe kwadraty nad prostokątami o kolorze innym niż blada fuksja). Najwięcej linków – trzy – do swoich historii zebrała Magdalena (Monika Kapela), opowieść Kobiety i Suki (Jagoda Cierniak) zlinkowana jest tylko raz, a Olaf – co ciekawe – nie linkowany jest wcale.

Czytaj dalej →


„Musiałem wyjść, żeby móc wrócić”: wizualne czytania „Piksel Zdroju” cz. 4

29.05.2016

Jako jedyne spośród hipertekstowych opowiadań, które złożyły się na zapoznawczą, miejską partię Piksel Zdroju, opowiadanie Klemensa (Lech Mikulski) było gotowe w całości od początku, a na dodatek przybrało wyraźną strukturę drzewiastą, podczas gdy inne teksty miały kompozycję luźniejszą, sieciową lub osiową, i były otwarte na dodatki i modyfikację. Pozostało takie, kamienne i niewzruszone, aż do końca, a jedyne zmiany, jakich się doczekało, poza redakcyjnymi, polegały na dodaniu linków do opowiadań koleżanek i kolegów.

...
Lech Mikulski: mapa linii miejskiej
Lech linkuje przede wszystkim do Szymona i po jednym razie do pozostałych opowiadań. Olafowi nie przypadł w tej partii żaden link, co też nie dziwi, gdyż krakowska, „rejsowa”, a może ? nowofalowa (nic się nie dzieje, bohater rozgląda się na lewo, na prawo, „jak w polskim filmie”) narracja Lecha jest mało kompatybilna w tej fazie do ekspresyjnego surrealizmu Olafa.

Czytaj dalej →


„Spadło niebo”: wizualne czytania „Piksel Zdroju” – cz. 3

23.05.2016

68 segmentów tekstu, 137 linków do wewnątrz, 49 na zewnątrz, jedna „mocna” leksja, do której inni autorzy linkują 5 razy – tyle o hipertekście Moniki Kapeli, opisującym przygody Magdaleny, mówią statystyki. I jest to mowa całkiem adekwatna, gdyż imię tego tekstu to bogactwo, różnorodność, złożoność. Linia miejska dobrze ową złożoność oddaje, fabuła toczy się na dwóch, jeśli nie trzech planach: czasoprzestrzeni teraźniejszej, czasu historycznego (przywoływanego przez teksty źródłowe) oraz na planie filmowym, wśród aktorów i obserwatorów pracy nad filmem o powstaniu warszawskim. Nic dziwnego, że czytelnik od razu czuje się wrzucony na głębokie wody, przeskakując między czasami, postaciami i narratorami w poszukiwaniu porządku, wzorca, rozpoznawalnego następstwa. Nic też dziwnego, że autorka stara się mu pomóc i nie otwiera zbyt wielu drzwi na zewnątrz, skupiając się raczej na zależnościach w obrębie własnej opowieści. Odniesienia do opowiadań Anny, Szymona czy Jagody są raczej kurtuazyjne.

...
Monika Kapela: mapa linii miejskiej
Proporcje odwracają się o 180 stopni w części morskiej, w której mamy prawdziwą symfonię powiązanych ze sobą słów, motywów i perspektyw, symfonię jak najbardziej współczesną, nie stroniącą od kakofonii i groteski…Średnia linków na segment zbliża się do czterech i jest chyba najwyższa w całym Piksel Zdroju, choć nie chciałbym przesądzać. Badania tekstologiczno-wizualne w Tinderboxie trwają.

Czytaj dalej →


„Wszystko płonie czerwienią”: wizualne czytania „Piksel Zdroju” cz. 2

19.05.2016

Osiem segmentów tekstu, jeden link do zewnętrznego video oraz pojedynczy suplement w postaci „gry w życie” wystarczyły, aby enigmatyczna ale sugestywna opowieść miejska Olafa Kellera pobudziła wyobraźnię współautorów i wywołała falę odwołań porównywalną do tej, jaką wzburzyła woda mineralna z opowieści Szymona Stoczka. Nie mniej elektryzująca była część morska, zaczynająca się w Wielkiej Brytanii scenami jak z filmu Gyu’a Ritchiego, a kończąca na komisariacie skorumpowanego sierżanta Kopera.

...
Olaf Keller: mapa linii miejskiej

Kompozycyjnie i hipertekstowo narracja Olafa toczy się na początku w miarę standardowo, przynajmniej z pozoru. Linkowanie eksponuje głównie odnogi tekstu własnego, choć wycieczek do Szymona jest kilka (a np. żadnej do opowiadań Lecha). Ale zarówno to pierwsze, jak i drugie ma swoje przyczyny. W linii miejskiej Olaf linkuje głównie do siebie, niemniej co drugi z ośmiu segmentów jest nie tyle kontynuacją, co trampoliną w inną bajkę. Hybrydyczność propozycji w tej fazie tekstu aż prosi się o zderzenie segmentów z różnych stron i perspektyw. Najbardziej autonomiczne klocki w tej układance, a są wśród nich mikro-dramat z „0-1-2-a” (prawy górny róg mapy nr 1) oraz scena w autobusie, którą obserwujemy okiem topniejącej w ukropie bohaterki, są najlepszą okazją do linków zewnętrznych, np. do Joanny i Magdaleny, i tak się właśnie dzieje. Z kolei linkowania do Szymona to niemal dosłowne sięganie po ochłodę i łyk wody mineralnej w tej kipiącej od czerwoności letniej atmosferze (czerwony klinkier, spieczone na czerwono uda, dachówki i cegły) aż proszą się o ciut chłodnego błękitu.

Czytaj dalej →


Poezja megafonów: Adrew Campana – Automation

24.04.2016

Automation to prosty i elegancki generator poetycki zainspirowany komunikatami odczytywanymi w tokijskim metrze. Poszczegółne wersy, odczytywane w przeglądarce przez procesor głosu, imitują automatyczne komunikaty, które słyszymy w każdym systemie kolei podziemnej i naziemnej wielkich miast. W tym przypadku jednak ów automatyzm realizowany jest w sposób subtelnie przewrotny, surrealistyczny oraz – za sprawą zrównania podmiotów ludzkich i maszynowych – humorystyczny i post-ludzki. Poetycki efekt Andrew Campana uzyskuje nie poprzez dadaistyczne wymieszanie obiektów, postaci i obrazów pochodzących z różnych sfer rzeczywistości, ale za sprawą przetasowania atrybutów żywotności i nieżywotności w obrębie tego samego zbioru semantycznego – świata kolejki podziemnej. Mocnym akcentem, pełniącym funkcję refrenu, jest ostatni człon każdego wersu-komunikatu, w którym uprasza się pasażerów o zrozumienie zaistniałej sytuacji lub podjęcie jakichś kroków (please accept this, please understand, czy –  moje ulubione –  please collaborate lub please explain).

...
Andrew Campana – Automation
Rezultaty są iście chagallowskie: sufity odjeżdżają, pociągi wybuchają śmiechem, okna przystają na peronie, tunele otwierają się w nieprzewidzianych miejscach, pociągi zakwitają lub robią się zimne, zawiadowca stacji podsłuchuje lub zwija się w bólu, a pasażerowie proszeni są w każdym z tych przypadków do jak najmniej odpowiednich działań: wyjaśnień, potwierdzenia, współpracy, zrelaksowania się itp.

Czytaj dalej →


Remediowanie poezji konkretnej – Ana Maria Uribe

12.04.2016

Tipoemas y Anipoemas argentyńskiej poetki wizualnej Any Marii Uribe to pionierski zbiór cyfrowych wierszy (1997), będących remake’ami wcześniejszych utworów z lat 60 i 70. Krótkie, wizualno-lingwistyczne prace Uribe tworzyła według reguł narzuconych przez materialne ograniczenia konkretnej maszyny do pisania: Lettera 22. Każdy z wierszy pisany był tę samą czcionką, na pojedynczej kartce i z wykorzystaniem pojedynczego, czarnego tuszu.

...
Ana Maria Uribe
Po latach, gdy poetka zaczęła pracować na komputerze pomysł powrócił, ale w nowej, zremediowanej formule. Tipoemas (czyli wiersze typograficzne) zamieniły się w anipoemas (wiersze animowane), przechodząc z papieru na ekran i z pojedynczej kartki do formatu animowanego gifa. Animacja, w tym przypadku, oznacza jednocześnie nie pozbawioną humoru personifikację. Ruchome litery i słowa stają się autonomicznymi postaciami, które – zwłaszcza w późniejszych cyklach – zaczynają zachowywać się jak aktorzy i tancerze odgrywający krótkie role. Jak zauważają redaktorzy kolekcji, przesuwa to cyfrową praktykę Uribe z pozycji konkretystycznej ma lettrystyczną.

Czytaj dalej →


Poezja non-translation

04.04.2016

„Dywany słów i liter” rozwijane nad poetyckim reportażem z samochodowego wysypiska składają się na animowany wiersz konkretny z elementami op-artu: when Ottara Ormstada. W trzecim woluminie Kolekcji Literatury Elektronicznej utwór norweskiego poety znajduje się w grupie dzieł… hiszpańskich. Ormstad programowo promuje ideę non-translation, a zatem takiego sposobu prezentowania materii słownej, by była ona zrozumiała dla każdego czytelnika, niezależnie od tego, jakim językiem włada. Jego praca z 2009 roku wybornie realizuje te założenia: pojawiające się na ekranie litery układają się w wielorakie kombinacje tworzące krótkie wyrazy o wyrównanej dystrybucji samogłosek i spółgłosek. Dzięki temu już po kilku chwilach w „dywanie liter”, jak nazywa je artysta, odnaleźć można nie tylko norweskie, hiszpańskie czy angielskie, ale także polskie słowa.

...
Ottar Ormstad – when
Przy okazji, opowieść o życiu i śmierci z punktu widzenia samochodów gnijących na wysypisku w Szwecji nabiera cech otwartości w sensie nie przewidzianym ani przez Umberto Eco, ani przez George?a Landowa czy Michaela Joyce?a. Kierunek, w jakim toczy się opowieść, będąc zależny od językowego zaplecza konkretnego odbiorcy, siłą rzeczy jest każdorazowo inny. Przestrzenność wiersza pomnaża taką wariantywność, gdyż na pojedynczej, animowanej płaszczyźnie nie ma miejsc uprzywilejowanych ? sensowna całostka może pojawić się w dowolnym punkcie nawet dla użytkowników tego samego języka. Ta wieloliniowość globalnej paradygmy (a może nie-języka), wyłuskiwana w tym utworze w sposób naturalny i z wdziękiem, to propozycja, która – moim zdaniem – ma przed sobą dużą przyszłość i warto ją naśladować.

Czytaj dalej →


Programowanie po arabsku

03.04.2016

Mocnym i wymownym akordem rozpoczyna się nie anglojęzyczna odsłona najnowszego, trzeciego zbioru Kolekcji LIteratury Elektronicznej (ELC vol 3). Jest nim قلب Ramseya Nassera konceptualny projekt mający na celu stworzenie języka oprogramowania, którego bazą jest nie dominująca w świecie komputerów angielszczyzna lecz język arabski. Kod pisze się zatem w kierunku od prawej do lewej a polecenia są po arabsku. Chcąc przeciwstawić się za sprawa projektu hegomonii angielszczyzny, na której zbudowane są wszystkie popularne języki programowania, artysta pisze:

...
Ramsey Nasser
قلب dokumentuje efekt łamania się każdej wiodącej technologii pod ciężarem nie łacińskiego tekstu, poddając tym samym w wątpliwość falę ekscytacji towarzyszącą chęci nauczenia wszystkich ludzi na świecie programowania komputerów, która jest w gruncie rzeczy ekscytacją z powodu tego, że każdego nauczymy w ten sposób języka angielskiego.

Czytaj dalej →


Czytaj starsze posty →)

Pokrewne artykuły
logogram
Stuart Moulthrop__

Tekstowe instrumenty

W rozmowie z Noah-Wardrip Fruin

O przyszłości pisania na ekranie

logogram
Andrzej Pająk

Islamskie ogrody i barokowe teksty-maszyny

Porady dla hipertekstowych odgrodników w dwóch odsłonach