Cent mille milliards de poèmes

Tylko maszyna będzie w stanie docenić
sonet napisany przez maszynę

A. Turing

Cent mille milliards de poèmes Raymonda Queneau - w polskim tłumaczeniu Tysiąc miliardów wierszy to tekst, który nie tylko zainspirował założenie paryskiej grupy OuLiPo, ale i całą późniejszą tradycję eksperymentów z kombinatoryką, losowością i modularnością literackiego tekstu na papierze i na ekranie komputera. Utwór Queneau uważa się za pierwszy dwudziestowieczny przykład literatury kombinatorycznej.

Zestaw dziesięciu, zszytych w książkowy grzbiet, ale pociętych na paski sonety - zaprasza do tego, by tworzyć niekończące się sonetowe permutacje. Każdy z czternastu wersów może się bowiem łączyć z każdym innym. Daje nam to w sumie 10^14 (dziesięć do potęgi czternastej) kombinacji, czyli tytułowych 100,000,000,000,000 możliwych sonetów. Ten typowy przykład literatury kombinatorycznej, właściwej dla wszystkich twórców z kręgu OuLiPo wyprzedza podobne kombinatoryczne rozwiązania, które zaczęły pojawiać się wraz z wejściem do powszechnego użytku komputerów isystemów hipertekstowych.

Espen Aarseth w swoim przełomowym opracowaniu Cybertext nazywa Cent mille milliards de poèmes maszyną do produkcji sonetów. Utwór Queneau zaliczony tu zostaje do utworów ergodycznych, jednak nie do cybertekstów. Liczba tekstonów (poszczególnych linijek sonetu) jest bowiem skończona, a co za tym idzie - skończona jest liczba skryptonów (wygenerowanych sonetów). Jako przypadek bardzo graniczny - utwór Queneau jest bardzo poręczny w wytyczaniu granic gatunkowych na nie do końca zbadanym terenie eksperymentalnej literatury elektronicznej.

Nic też dziwnego, że już w 1975 roku w ramach projektu A.R.T.A Cent mille milliards de poèmes doczekał się swojej pierwszej prezentacji w formie elektronicznej. Dziś utwór ten znaleźć można także w internecie, i to w kilku miejscach.

W 2008 roku Sto tysięcy miliardów wierszy w przekładzie Jana Gondowicza opublikowało wydawnicto Ha!art.

autor: Pisarski