Rękopis znaleziony w Saragossie (oryg. Manuscrit trouvé à Saragosse) Jana Nepomucena Potockiego herbu Pilawa (ur. 8 marca 1761), podróżnika, polityka, historyka, etnografa to powieść szkatułkowa, napisana po francusku, opublikowana po polsku w 1847 roku w przekładzie Edmunda Chojeckiego. Zakorzeniona w XVII wiecznej kulturze opowiadania powieść ta, podobnie jak Tristram Shandy Laurence'a Sterne'a dobitnie pokazuje ograniczone możliwości druku w przekazywaniu czytelnikowi skomplikowanej, nielinearnej, pełnej wewnętrznych referencji fabuły. Dzieło podzielone jest na 66 dni. Składa się z wielu wątków tworzących różne opowiadania. Gęsta sieć relacji pomiędzy miejscami, wątkami i bohaterami w Rękopisie znalezionym w Saragossie daleko wykracza poza przypisywaną tej powieści formułę szkatułkową, choć ją częściowo realizuje. Bardziej jednak przydatną kategorią opisową jest plątawisko czy też – kłącze.
W XX wieku powieść Potockiego rozsławił Wojciech Jerzy Has, swoją wybitną ekranizacją z roku 1964. Kultowy status polskiego filmu, trochę niechcący, pomógł ustanowić Jerry Garcia, lider zespołu Greatful Dead – legendy psychodelicznego rocka – który tuż przed nagłą śmiercią, zamówił reżyserską, pełną wersję Rękopisu, której nie zdołał już nigdy obejrzeć.
Legenda o srebrnej kuli, którą hrabia Jan Potocki miał latami własnoręcznie toczyć, by później popełnić samobójstwo przy jej użyciu, jest przez badaczy twórczości ekscentrycznego hrabiego coraz mocniej podważana. Do popularyzacji tej niesprawdzonej i najprawdopodobniej nieprawdziwej pogłoski przyczynił się w Polsce, w swoich esejach i dziennikach, Gustaw Herling Grudziński. Szkatułkowe, złożone z kilkudziesięciu zazębiających się opowieści, arcydzieło Jana Potockiego nawet ustami swoich bohaterów domaga się pełniejszej niż książkowa prezentacji.
Bohaterzy powieści doskonale zdają sobie ze złożoności konstrukcji i relacyjności postaci, wątków, miejsc i przedmiotów. Zapewne nie przez przypadek zawiłości konstrukcyjne problematyzuje geometra Valasquez, najbardziej inteligentny i wykształcony spośród słuchaczy naczelnika Cyganów. Gdy Cygan opowiada historię, której bohater wysłuchuje innej historii, w której jeszcze inny bohater zamienia się w narratora i opowiada kolejne perypetie, geometra przyznaje, że naczelnik celowo nie powstrzymuje spiętrzeń w swojej opowieści, z czego wynika „niepojęta gmatwanina”. Na tym jednak Valasquez nie poprzestaje i zaczyna rozmyślać nad lepszym sposobem zaprezentowania pączkujących jedna z drugiej historii:
Jakkolwiek całą uwagę zwracam na słowa naszego naczelnika, nie mogę przecie schwytać w nich najmniejszego związku. W istocie, nie wiem, kto mówi, a kto słucha. Tu margrabia de Val Florida opowiada córce swoje przygody, która opowiada je naczelnikowi, który nam znowu je opowiada. To istny labirynt. Zawsze zdawało mi się, że romanse i inne dzieła podobnego rodzaju winny być pisane w kilku kolumnach, na kształt tablic chronologicznych [Dzień dwudziesty ósmy].
Zwróćmy uwagę, że komentujący zawiłość bohater odnosi się nie tyle do fikcyjnej sytuacji narracyjnej, lecz do poziomu auktorialnego (zerowy stopień narracji). Mówiąc o „romansach” i wielokolumnowym „zapisie” Valesquaz odnosi się do warsztatu i środków dostępnych w czasie pisania i drukowania Rękopisu znalezionego w Saragossie, a nie do ustnej, patrząc poziomu świata przedstawionego, opowieści naczelnika Cyganów. Tym samym zdradzony zostaje obiekt troski geometry. Nie musi być nim opowieść naczelnika, lecz druk, jako materialny zapis opowieści.
Tej oświeceniowej, pre-modernistycznej nostalgii za dziełem bardziej przystającym do złożoności zjawisk, nie jest w stanie ugasić nawet formuła powieści szkatułkowej, z którą od zawsze kojarzy się Rękopis. Kompozycja, w której jedna opowieść zawiera drugą, a we wnętrzu drugiej rodzi się trzecia, nadal przysłania czytelnikowi sieć wewnętrznych relacji, jakie zachodzą pomiędzy narratorami, bohaterami, zdarzeniami i miejscami. Zaproponowane przez Potockiego pole pisma wykracza poza paradygmat druku, wskazując na cyfrową przyszłość.
Tekst cyfrowy jako sieć i baza danych, przestrzeń, w której odległe od siebie elementy dzieli jedno kliknięcie, a cząstki pokrewne oddalają się o dystans labiryntowej wędrówki, jest bardziej odpowiednią przestrzenią prezentacji tego rodzaju fabuły. Tropem tym podążyli autorzy polskiej adaptacji Rękopisu znalezionego w Saragossie opublikowanej w 2013 roku.
Ostatnia aktualizacja:
05.05.2025
Cytuj ten wpis jako:
Mariusz Pisarski (2022) Rękopis znaleziony w Saragossie . "Techsty" 05.05.2025 [https://techsty.art.pl/hipertekst/ksiazka/rekopis.htm].
Hipertekst, książka i druk