Round Nicka Montforta

Mariusz Pisarski | 13.07.2022

 Round to wiersz Nicka Montforta z sierpnia 2013 roku, który wyświetla swoje wersy w oparciu o następujące po sobie cyfry matematycznego symbolu π. Nieinteraktywny, deterministyczny i obliczeniowy, a zatem przebiegający bez udziału czytelnika, wyświetlający te same ciągi słów w jednakowej pozycji względem siebie i tworzony na zasadzie obliczeń, Round wydaje się kolejną oulipiańską eskapadą w obszar poezji, która nie ma końca: uruchamiane przez kolejne cyfry nieskończonego ciągu π słowa wyświetlać się mogą w nieskończoność. Dzieje się tak tylko teoretycznie. Montfort, w przewrotnym geście, zakłada im bowiem programistyczny kaganiec o poważnych konsekwencjach materialnych i politycznych:

 

W trakcie przebiegu Round tekst wytwarzać się będzie coraz wolniej, gdyż określenie następnej cyfry w szeregu π wymagać będzie większej ilości potrzebnych do tego kroków. Wraz z tym spowolnieniu ulegnie także komputer i wszelkie wykonywane przez niego zadania, dojdzie do fizycznego rozgrzania się maszyny. Ponieważ procesor wykonywać będzie coraz więcej zadań obliczeniowych, wentylatory w komputerze pracować będą na coraz większych obrotach.

 

Czy Round ostatecznie zniszczy nasz komputer? Czy jest – de iure i de facto – literacką bombą? Montfort robi coś jeszcze bardziej niepoprawnego i zachęca wszystkich, by replikowali jego diabelską maszynkę. Czyni to w typowym dla siebie stylu – z pewnością rozpoznają go ci, którzy mieli okazję spotkać się z Nickiem podczas jego wieczoru autorskiego w Czułym Barbarzyńcy (27.10.13) i w trakcie konferencji Writing Literature. Reading Society (28–29.10.13). Warto jego próbką zakończyć ten krótki, wyrywkowy przegląd amerykańskiego poety kodu:

Zachęcam wszystkich, by zapisali sobie stronę Round (wraz z plikami jsbn.js i sbn2.js, napisanymi przez Toma Wu, niezbędnymi do wykonania skomplikowanych obliczeń, jakie się w trakcie utworu dokonują) i wprowadzali własne modyfikacje, na przykład podmienianie ciągów tekstowych w tablicy „fragment”. Można też znacznie uprościć program przez wprowadzenie liczb pseudolosowych lub jakiejkolwiek sekwencji liczb, które mogą być prostsze i wymagają mniej obliczeń. Jak to ma miejsce w przypadku wszystkich moich prac z zakresu programowania kreatywnego [ang. creative computing – przyp. M.P.], każdy ma prawo modyfikować program i wiersz – dla zabawy, w celach poetyckich i estetycznych, trzymając się ducha oryginału lub od niego odchodząc – bez względu na to, czy czyni to kierowany jakimś powodem lub zupełnie bez powodu.

Nick Montfort

Mariusz Pisarski | 13.07.2022

Działalności Nicka Montforta jako popularyzatora niezależnych gier komputerowych w świecie nauki nie sposób przecenić. To między innymi dzięki niemu niszowa społeczność czytelników i autorów tekstowych przygodówek typu interactive fiction (IF) nie tylko żyje, ale ma się całkiem dobrze, choć od jej Złotego Wieku mijają cztery dekady. Za sprawą profesora MIT na salony literackie i naukowe trafiać też zaczyna demoscena. Stojący na skrzyżowaniu informatyki i prakty literackich Montfort jest autorem m.in. książek Twisty Little Passages: An Approach to Interactive Fiction (2009), Racing the Beam: The Atari Video Computer System (2005), a także redaktorem serii platform studies w MIT Press.

Autor ten jest jednak przede wszystkim poetą-programistą, twórcą wielu wpływowych generatorów poetyckich, pisanych indywidualnie (takich jak round), bądź we współpracy z innymi autorami, jak było w przypadku na przykład generatora Sea and Spar Between (Między morzem a Reją), napisanego ze Stephanie Strickland. Montfort zwraca też w swojej praktyce szczególną uwagę na materialność obiektów cyfrowych oraz materialne aspekty wszelkich form ekspresji literackiej, łącznie materialnością świata druku: prasami drukarskimi, produkcją chapboków, drukowaniem w formule DIY. Jest autorem vaintage’owych gier komputerowe IF i gier w sieci (m.in. nagradzana tekstowa przygodówka Book and Volume z 2005 roku) a także literackich łamigłówke w duchu Oulipo (A Palindrome Story z roku 2002, oficjalnie uznana przez Oulipo za najdłuższy palindrom świata).

Generatory poetyckie Nicka Montforta

Mariusz Pisarski | 13.07.2022

Generatory poetyckie i wszelkie innego rodzaje maszyn literackich stanowią nurt twórczości Nicka Montforta, który najkonsekwentniej podważa zastane rozumienie literatury, statusu autora, pozycji czytelnika i utrwalonej koncepcji książki. Do tej kategorii zaliczyć można utwory programowalne i dające się przekształcać przez czytelnika, utwory generatywne, czyli losowo tworzące swoje treściowe aktualizacje, czy w końcu sieciowe teksty kolaboracyjne, celowo odsłaniające swój kod źródłowy i zachęcające do tego, by go modyfikować. Zwieńczeniem tych działań, – które zaczynają się skromnie –, choć dość atrakcyjnie, – od opowieści o Czerwonym Kapturku, posiadającej regulowany przez czytelnika “„poziom seksu i przemocy” (The Girl and the Wolf. Variable Tale, 2001) – są między innymi:

Taroko Gorge (2009) – generator poezji natury, przekształcony w wiersze wszelakiego typu przez całą plejadę (ponad dwudziestu) autorów i krytyków e‐-literatury

ppg256 (grudzień 2008-12) – seria mini-generatorów poetyckich uruchamianych z poziomu linii komend,

Sea and Spar Between (2012, wraz ze Stephanie Strickland, 2012) – generator poezji kombinatorycznej, który zderza ze sobą słownictwo Emily Dickinson i Hermana Melville’a,, i generując generuje tryliony dwuwierszy na elemencie canvas w HTMLhtml5.

Każdy z tych utworów, łącznie z ostatnim, doczekał się przeróbek polegających na ponownym wykorzystaniu kodu źródłowego, lecz z inną autorską wizją i zmienioną, czasem wręcz o 180 stopni, treścią. Rola Montforta sprowadza się tu do dostarczenia programistyczno-poetyckiej ramy, pierwszego impulsu, który – niczym zaraźliwy mem lub tweet – wznieca falę pospolitego ruszenia czytelników, aby jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki zamieniąją zamienili się w twórców. Przemiany te, choć wydają się spełniać śmiałe marzenia pierwszych teoretyków literatury cyfrowej, jak George P. Landow czy Jay David Bolter, mogą być powodem do niepokoju dla czarnych bohaterów The Ed Report. Arabska wiosna, zwłaszcza w swoich początkowych fazach, niemal w 100 procentach napędzana była przez społecznościowe narzędzia sieci. Replikacyjna i społecznościowa natura maszyn literackich, które raz opublikowane potrafią błyskawicznie rozprzestrzenić się w sieci zaprzyjaźnionych poetów-programistów (hakerów-proroków), a tym samym po uniwersyteckich kampusach, na których ci ostatni najczęściej stacjonują, jest rzeczą, która może się w poddobny sposób wymknąć spod kontroli, zwłaszcza jeśli poezję czysto estetyczną (Scott Rettberg umieszcza swoje Taroko Gorge w garażu, J.R. Carpenter na plażach Kornwalii, Judy Malloy na kampusie) przemienić w poezję polityczną…

Po polsku przetłumaczył Wawóz Taroko Piotr Marecki, który przygotował także wersję góralską generatora pt. Wąwóz Kraków. Remiks utworu, zatytułowany Oko na Donbas, wykonał też Mariusz Pisarski. Generator Sea and Spar Between przetłumaczyli na język polski Monika Górska – Olesińska i Mariusz Pisarski – Między Morzem a Reją – wraz (jako osobną pozycję) z komentarzami Montforta i Strickland zapisanymi w kodzie utworu. Generatory Nicka Montforta tłumaczyli też wspólnie Aleksandra Małecka i Piotr Marecki.

Starsze Posty