Hipetekst - definicje

Na papierze łatwo jest określić, gdzie książka się zaczyna, a gdzie kończy. Możemy ją zobaczyć, dotknąć, doświadczyć jako zwartego, skończonego obiektu. W środowisku cyfrowym staje się to trudne, lub wręcz niemożliwe. Tekst jest tu pozbawiony centrum. Ciężej jest określić jego granice. I wcale nie chodzi tu o metaforyczny "tekst, jak okiem sięgnąć" Rolanda Barthesa, lecz o percepcyjno - operacyjne wlaściwości obiektu elektronicznego. Zbiór tekstów w formiecyfrowej, które tworzą razem względną całość nadal określa się mianem książki, lub ściślej e-książki.

Nie każda e-książka jest jednak hiperksiążką, takim czytelniczym artefaktem, który czyni użytek z hiperteksowo-multimedialnego środowiska i zaczyna przemawiać nie tylko językiem literackim, ale też językiem nowych mediów. Lwia część e-książek to elektroniczne wersje swoich drukowanych pierwowzorów. Jednym z najciekawszych, wyobrażonych w literaturze modeli hiperksiążki jest ksiażka z powieści Diamentowy Wiek Neala Stephensona. Perełka nanotechnologii jest w stanie mówić, uczyć się od czytelnika, animować litery i zamieniać je w życwe trójwymiarowe postacie, spełniać funkcje GPSu, encyklopedii, guwernantki i ucznia jednocześnie, jednym słowem - jest idealną, żywą księgą. Jako taka pozostaje ona jednak czystą fikcją

autor M.Pisarski