Hipertekst, książka i druk

Zachód nazwany bywa "cywilizacją książki" [Derrida - O Gramatologii]; nasza religia, filozofia, literatura, i sama nasza koncepcja świata nierozerwalnie złączone są z ideą Książki. Tylko na zewnątrz jest ona fizycznym obiektem, zbiorem kartek papieru, białych, zapisanych lub wydrukowanych. Na bardziej abstrakcyjnym poziomie, z okładką tytułową i obwolutą, stroną początkową i końcową, stała się ona modelem naszego pragniemia skończoności, całości, zamknięcia. Pragnienie to spotęgowane zostało jeszcze bardziej w XV wieku wraz z wynalezieniem druku , który przeniósł książkę ze stosunkowo otwartej, związanej jeszcze z epoką oralności literatury w zamknięte, zamarznięte na kartce, wielokrotonie powielone i patrzące na czytelnika z wysokiej katedry autorstwa dzieło sztuki. Hipertekst proces ten odwraca i pozwala spojrzeć na drukowaną książkę jak na tylko jeden ze sposobów przejawiania się literatury.

Sam fizyczny układ książki, ze stronami zszytymi w grzbiet, zachęca nas do podążania za tekstem w linearny, z góry przewidziany sposób, przechodząc najpierw z lewej na prawą stronę kartki, potem - od strony do strony i od rozdziału do rozdziału. Książka (jako kodeks) a jeszcze bardziej - technologia druku podtrzymują w ten sposób wpisaną w kondycję ludzką fascynację sferą etiologiczną i teleologiczną, pytaniami o początek i koniec, pragnieniem zlokalizowania sie wobec jakiegoś określonegocentrum. Idee asymetrii, nomadyzmu, labiryntu bez wyjścia, kłącza - znalazły się na obrzeżach wychowanej na drukowanej książce myśli. Warto jednak pamiętać, że książka, w pewnym sensie, zawsze była tym, czym stały się hiperteksty. Michel Foucault pisał:

granice książki nie są nigdy wyraziste i dokładnie wytyczone. "Poza obszarem zakreślonym przez tytuł pierwsze zdania i ostatnią kropkę - pisze Faucault - poza jej wewnętrzną konfiguracją i formą, która ją atomizuje, mieści się ona w systemie odniesień do innych tekstów, do innych zdań, jest jednym z węzłów całej sieci

Podobnego zdania był Jorge Louis Borges, który widział książkę jako oś połączeń i niewyczerpanej ilości relacji z innymi książakami i innymi dziełami sztuki. Hipertekst , w swoim najbardziuej utopijnym wydaniu, przerzucając literaturę z formy druku na elektroniczny ekran, obiecuje spełnić drążacy ludzkość od dawna mit ideału książki, dostępnej dla wszystkich, w każdym czasie biblioteki babel, mit księgi ksiąg, której lektura nigdy się nie zakończy, coleridgeowski mit Xanadu. Jednocześnie jednak ów mit zostaje przez hipertekst podminowany, zwłaszcza w tym jego aspekcie, który wskazuje na zamkniętość, na określony poczatek i definitywny koniec (obecny w religijnych, zwłaszcza judeo-chrześcijańskich wersjach mitu)