Technika kolażu w hipertekście i nowych mediach

Kolaż hipertekstowy - Patchwork Girl Shelley Jackson Ulubiona przez XX wieczne awangardy a zapoczątkowana przez Pablo Picassa technika kolażu, łączenia różnych materiałów i tworzyw przy kompozycji dzieła, w ciekawy sposób odradza się w środowisku komputerowym. Komputer, sprzyjący łączeniu słowa z obrazem, dźwięku z animacją i filmem, sprzyja w konsekwencji pojawieniu się hybrydycznych, kolażowych form cyfrowej sztuki. Przybierały one najciekawsze formy we wczesnych stadiach rozwoju komputerów osobistych, gdy narzędzia multimedialne były jeszcze niedoskonałe i wymagały kompromisów. Swoistym narzędziem do tworzenia cyfrowych kolaży był program Hypercard - dołączany od końca lat osiemdziesiątych do komputerów firmy Apple. Potrafił on łączyć proste animacje z dźwiękiem, wprowadzanie hiperłączy i dział na zasadzie przypominającej dzisiejsze programy do prezentacji slajdów.

Formę kolażu, częstokroć z konieczności, przybierały też multimedialne produkcje dystrybuowana na CD-Romach: pierwsze gry, programy edukacyjne, przedsięwzięcia o aspiracjach filmowych. Lev Manovich pisze na przykład o kolażowej naturze pierwszych "interaktywnych filmów", takich jak Johnny Mnemonic. The Interactive Action Movie z 1995 roku. W związku z tym, że dysk CD nie był w stanie pomieścić długich sekwencji filmowych, a te, które można było odtworzyć w komputerze były skompresowane i niewysokiej jakości: producenci uciekali się do łączenia filmu z grafiką, dźwiękiem i tekstem.

Technika kolażu zostaje także z sukcesem wykorzystana w niektórych powieściach hipertekstowych. Najlepszym przykładem może być Patchwork Girl Shelley Jakson oraz Uncle Buddy Fantom Funhouse Johna McDaida. W tej pierwszej powieście pojedyncze elementy tekstowe, nazywane leksjami składają się zarówno z tekstów autorskich jak i z nieoznaczonych kryptocytatów, których nie można od siebie odróżnić. Do tego tekstowego kolażu dołącza kolaż typowo graficzny: do różnych sekcji tekstu Patchwork Girl wchodzi się bowiem poprzez mini-portale, których funkcję pełnią rysunki pozszywanych z sobą ciał. Każdy kawałek takiego obrazu jest zarazem kotwicą, której hiperłącze odsyła czytelnika w coraz to inny fragment tekstu.

Warto pamiętać, że w przypadku hiperekstu klasyczny kolaż, a także ten, o jakim mówi Manovich, zyskuje dodatkowy poziom. Na prezentowane na ekranie okna tekstu, obrazu, animacji składające się na kolażową całość nałożony bowiem zostaje aparat nawigacyjny. Zachęca on czytelnika do aktywnego eksplorowania hybrydycznie prezentowanej treści, a tym samym wzbogaca kolaż o warstwę operacyjną. W konsekwencji czytelnik hipertekstu zamienia się w praktyka kolażu, tworzy swoją własną wersję utworu poprzez powielanie kolażowej działalności autora.

autor: Pisarski