Woda czyta tekst czyta wideo

SlippingglimpseWspólny poetycki projekt slippingglimpse prezentują w sieci Stephanie Strickland, Cynthia Lawson Jaramillo i Paul Ryan. Slippingglimpse zadebiutowało off-line wczesną jesienią, podczas festiwalu E-Poetry w Paryżu. Debiucie sieciowemu towarzyszy krytyczne omówienie na stronach Electronic Book Review, którego podjęli się ci sami autorzy tego cyfrowego dziełka.

Slippingglimpse to intrygująca dawka poezji połączonej z wideo. Według słów autorów w utworze tym "woda czyta tekst czyta wideo czyta technologię". I koncept ten przenika wszystkie jego warstwy. Rozpoczynamy wybierając dowoloną z dziesięciu bram. To, co zaczyna się potem to ruchome obrazy lustra wody i prześwitujących przez nie kamieni, bądź wzburzonych podczas sztormu fal oceanu. Na obrazy te nakłada się tekst: litery i zbitki wyrazów falują na wodzie, zbliżają się do siebie, oddalają, układają w różnych konfiguracjach, czasem czytelnych, czasem nie. Z pomocą przychodzi nam opcja czytania pojawiającego się tekstu już nie w formie ozdobnej, ale czarno na białym, w układzie dwukolumnowym, pod zapisem filmowym. Co najciekawsze i najdziwniejsze: nie można doczekać się w slippinggimpse końca tekstowego loopu, do którego czytelnik e-poezji i utworów sieciowych korzystających z wideo, jest przyzwyczajony. "Unoszące się na wodzie" słowa wydają się żyć swoim życiem i - poddane własnemu zegarowi - ukłądać się w niepowtarzające się wzory.

Całość stworzona została we Flashu i tu kryje się pierwsza słaba strona projektu. Interfejs Adobe Flash jest niestety wciąż zbyt ciężki i zbyt powolny, nie unikniemy zatem pewnych zgrzytów i spowolnień interfejsu. Po drugie - w slipping glimpse brakuje muzyki i szkoda, że jej nie ma. Poza tymi drobnymi uwagami: utwór Strickland, Lawson Jaramillo i Ryana wart jest poświęcenie mu kilku minut, godzin, a może całego jesiennego wieczoru.

Pisarski 03.12.2007