Psychogeografia to, jak definiował ją Guy Debord już w 1955 roku, „konkretne oddziaływanie środowiska geograficznego – świadomie zorganizowanego lub nie – na emocje i zachowanie jednostek". Zainteresowanie indywidualnym i zbiorowym doświadczeniem miasta łączyło kolejno letrystów, sytuacjonistów, a przed nimi surrealistów: wszyscy oni traktowali przestrzeń miejską nie jako neutralną siatkę ulic, lecz jako pole sił emocjonalnych, które można mapować, prowokować i przekształcać.
Debord wprowadza pojęcie dérive — dryfu — jako „zabawowo-konstruktywnego" przemieszczania się przez miasto, praktykowanego przez niewielką grupę osób wyczulonych na „przyciąganie terenu oraz napotykane na nim sytuacje". Kenneth Goldsmith opisuje psychogeografię jako technikę nakładania na fizyczną geografię miasta osobnej mapy — mapy psychicznych i emocjonalnych przepływów, w miejsce racjonalnej siatki ulic — dzięki czemu stajemy się bardziej wyczuleni na otoczenie. Cytuje przy tym samego Deborda: „Nagła zmiana atmosfery na jednej ulicy, w przestrzeni zaledwie kilku metrów; wyraźny podział miasta na strefy o odrębnej atmosferze psychicznej; droga najmniejszego oporu, którą automatycznie podąża się w bezcelowych spacerach — i która nie ma żadnego związku z fizyczną rzeźbą terenu; przyciągający lub odpychający charakter pewnych miejsc". Geografia — pisze Goldsmith — „ta najbardziej konkretna z propozycji, do których jesteśmy przywiązani", okazuje się więc możliwa do przekonfigurowania i dostosowania za pomocą wyobraźni.
Goldsmith podaje przykłady takich alternatywnych map. Można ułożyć mapę Paryża nie według dzielnic administracyjnych, lecz według miejsc, w których się kiedyś zapłakało. Można też przeprowadzić dérive z punktu A do punktu B, zapisując po drodze każde słowo napotkane wzrokiem — na budynkach, szyldach, parkometrach, ulotkach — i w efekcie otrzymać bogaty, różnorodny w tonacji zbiór języka, złożony w większości ze słów, na które nigdy wcześniej nie zwróciło się uwagi, jak choćby drobny druk na parkometrze. Miasto czytane w ten sposób staje się gotowym, znalezionym tekstem czekającym na zebranie.
Guy Debord opowiada o przyjacielu, który wędrował „przez region Harzu w Niemczech, ślepo podążając za wskazówkami planu Londynu" — poddając tę mapę détournement poprzez przypisanie jej celu, do którego nie była przeznaczona. Mapa wciąż funkcjonowała jako mapa, prowadziła jednak do rezultatów całkowicie nieprzewidywalnych. Inspirując się Debordem, Vito Acconci stworzył w 1969 roku pracę Following Piece: podążał kilka kroków za pierwszą napotkaną osobą, aż ta znikała w przestrzeni prywatnej, po czym zaczynał podążać za kolejną napotkaną osobą, i tak dalej. Mapując miasto według zasady podglądactwa, Acconci odgrywał debordiańską dérive – psychogeograficzną kartografię, którą Goldsmith nazywa „łańcuchem ludzkiego hipertekstu".
Victoria Szabo przypomina rozróżnienie Michela de Certeau z Walking in the City (1980): miasto zaprojektowane odgórnie, według „strategii", oraz miasto używane przez jednostkę poruszającą się za pomocą „taktyk". To rozróżnienie nakłada się dokładnie na strukturę hipertekstu: z jednej strony zaprojektowana z góry sieć węzłów i łączy (strategia autora czy systemu), z drugiej — konkretna, jednorazowa ścieżka, którą wybiera czytelnik lub spacerowicz, poruszając się przez tę sieć według własnych, chwilowych „przyciągań".
Szabo przywołuje też Psychogeography (2010) Merlina Coverleya, książkę poszukującą „nowych sposobów pojmowania naszego otoczenia, przemieniających znajome ulice codziennego doświadczenia w coś nowego i nieoczekiwanego". Jedną z takich współczesnych form jest „chodzenie algorytmiczne" — z góry ustalona seria kroków i skrętów, wykonywana bez odwołania się do mapy, po to, by zobaczyć, co ta procedura ujawni. Tak rozumiana „psychogeografia generatywna" znajduje kontynuację we współczesnych kolektywach takich jak PsyGeoConflux.
We wszystkich tych wariantach – dérive sterowanym przyciąganiem terenu, mapie zdetournowanej do obcego celu, łańcuchu podążających za sobą przechodniów, algorytmicznej procedurze kroków – powtarza się ta sama struktura, którą dekady później skoduje hipertekst: miasto (czy tekst) jako zbiór węzłów o nieustalonej z góry kolejności, których sens ujawnia się dopiero w konkretnym akcie przejścia. Psychogeografia sytuacjonistyczna jest w tym sensie hipertekstem perypatetycznym, jeśli nie lokacyjnym – nawigacją odbywającą się ciałem po sieci miejsc, zanim jeszcze powstała sieć linków.
Źródła
Guy Debord, Introduction to a Critique of Urban Geography, 1955
Victoria Szabo, Apprehending the Past. Augmented Reality, Archives and Cultural Memory, w: The Routledge Companion to Media Studies and Digital Humanities, red. J. Sayers, Routledge, Londyn 2018, s. 377.
Guy Debord, Théorie de la dérive, „Internationale Situationniste" nr 2, 1958.
Kenneth Goldsmith, Uncreative Writing: Managing Language in the Digital Age, Columbia University Press, Nowy Jork 2011.
Michel de Certeau, The Practice of Everyday Life (rozdz. „Walking in the City"), University of California Press, Berkeley 1984 [1980].
Merlin Coverley, Psychogeography, Pocket Essentials, Harpenden 2010.
https://libcom.org/article/attempt-psychogeographical-description-les-halles-abdelhafid-khatib