Centon (łac. cento – łatanina, patchwork) to jeden z najstarszych gatunków poezji kombinatorycznej: utwór zbudowany w całości z wersów, hemistychów lub fraz zapożyczonych od innych autorów i tak ułożonych, by powstała nowa, możliwie spójna całość. Technika ta, znana już w poezji rzymskiej (m.in. tzw. cento Vergilianus, układany z fragmentów Wergiliusza), przetrwała jako forma literacka przez kolejne stulecia i doczekała się swoich XIX-wiecznych kodyfikacji – Charles Bombaugh definiował centon jako dzieło złożone „na chybił trafił" z cytatów z innych autorów. Dwudziestowieczna awangarda, a w szczególności krąg Oulipo odczytała centon jako jedną z podstawowych technik kontaminacji tekstu.
François Le Lionnais zaproponował dla tej praktyki nazwę enchaînement (konkatenacja) i rozwinął ją o warianty: kontaminację przysłów (łączenie dwóch znanych powiedzeń w jedno nowe) oraz kontaminację incipitów – łączenie początkowych fraz różnych, rozpoznawalnych tekstów literackich. Obok centonu – rozumianego jako kontaminacja addytywna, czyli zestawianie obcych fragmentów obok siebie – Le Lionnais wprowadził też pojęcie chimery: kontaminacji substytutywnej, w której od jednego tekstu zapożycza się strukturę gramatyczną, a od drugiego – materię leksykalną, tak że w wyniku krzyżowania dwóch znanych bajek (u Pereca ilustrowanego przykładem opartym na Kruku i lisie) powstaje trzeci, hybrydyczny utwór.
Budowanie nowej całości wyłącznie z cudzych fragmentów, powiązanych w sieć odniesień – sprawia, że centon, jako pionierski gatunek intertekstualny, można odczytywać jako proto-hipertekst, realizuje ono bowiem – w zasadę węzła (w postaci tekstu źródłowego) i linku, fragmentu wyrwanego z pierwotnego kontekstu i osadzonego w nowej sieci znaczeń, tworzonej przez akt lektury i kompozycji.
Michaił Bachtin jako przykład centonu podaje „Ucztę Cypriana" (Cena Cypriani) wczesnochrześcijańskiej autorki , groteskowe, gotyckie sympozjum. Cała Biblia, cała Ewangelia została w niej pocięta na drobne skrawki, a te ułożone na nowo tak, by powstał obraz wielkiej uczty, na której wszystkie postacie historii świętej — od Adama i Ewy po Chrystusa i apostołów — jedzą, piją i bawią się. Zgodność każdego szczegółu z Pismem jest przy tym zachowana ściśle i drobiazgowo, a mimo to całe Pismo Święte zostaje przemienione w karnawał, a ściślej w Saturnalia — w pileata Biblia, Biblię w czapce wyzwoleńca⁷. Ta sama figura — dosłowna wierność literze cytowanego materiału połączona z całkowitym odwróceniem jego funkcji i tonu — jest strukturalnie tożsama z tym, co Debord i Wolman sformułują jako drugie prawo détournement: element traci swoje pierwotne znaczenie, zyskując nowe w obrębie nowo zorganizowanego zespołu. Cena Cypriani pokazuje przy tym, że centon nie był praktyką neutralną formalnie — w swojej najbardziej radykalnej odmianie od początku celował w materiał najbardziej autorytatywny i sakralny, poddając go profanacji poprzez samo posłuszne, drobiazgowe cytowanie. Najbardziej dosłownym świadectwem tego przechyłu jest moda na centon — formę znaną już w IV wieku, praktykowaną też w Anglii XVIII wieku, a zdefiniowaną przez XIX-wiecznego kolekcjonera osobliwości Charlesa Bombaugh jako utwór „złożony w całości z wersów lub fragmentów zaczerpniętych bez wyboru od innych autorów i ułożonych w nowej formie lub porządku, tak by skomponować nowe dzieło i nowe znaczenie". Paul Saint-Amour nazywa tę praktykę poezją „mozaikową" czy „patchworkową" i podkreśla, że — daleka od deprecjonowania naśladownictwa — czyniła z „zawłaszczenia tekstowego" metodę świeżej twórczości.
Do tej samej epoki i tej samej logiki należy Cento Vergilianus de laudibus Christi („Cento wergiliańskie o chwale Chrystusa") rzymskiej poetki Faltonii Betitii Proby (ok. 352–384 n.e.), ułożone po jej nawróceniu na chrześcijaństwo. Z wyjątkiem inwokacji cały utwór jest centonem, złożonym z przestawionych wersów i półwersów wyjętych z dzieł Wergiliusza. Cena Cypriani przetwarza materiał sakralny w stronę karnawału, o tyle Proba wykonuje ruch odwrotny: bierze materiał świecki, poetę uznawanego niemal za pogańskiego proroka, i przekształca go w pieśń religijną.
Współczesna sztuka, w tym cyfrowa, ujmuje centów w kontekście obiektów znalezionych, remiksu i różnych metod spod znaku uncreative writing. Détournement w formule Deborda i Wolmana sytuuje się na najbardziej radykalnym, maksymalnie deformującym biegunie tego spektrum: sytuacjoniści odrzucają „niewolnicze odwoływanie się do »cytatów«" jako gest zbyt oswojony, sami jednak zachęcając do przetwarzania najmocniejszych elementów komunikatu-źródła: tytułu, głównego obrazu, motywu itd.
Centon pozostaje użytecznym pojęciem-kluczem łączącym trzy porządki: starożytną technikę kompilacyjną, dwudziestowieczne, oulipijskie eksperymenty proceduralne oraz współczesną, hipertekstową i cyfrową praktykę tekstu jako struktury węzłowej, budowanej z fragmentów o wielorakiej proweniencji. W tym sensie historia centonu – od rzymskiej centonizacji Wergiliusza (cento virgilianus był swoistym gatunkiem), przez oulipijską enchaînement i chimerę, po Patchwork Girl – jest zarazem skróconą historią przejścia od tekstu linearnego do tekstu sieciowego.