Nawigacja w praktyce

Każdy dobry hipertekst literacki, utwór którego elemety ulegają spacjalizacji, aby nie wzbudzić w czytelniku poczucia bezużytecznego błądzenia (chyba, że dozorientacja uzyta jest jako środek artystyczny) powinien posiadać dobre menu nawigacyjne, środki pozwalające czytelnikowi mieć poczucie orientacji. Dobra nawigacja przydaje się zwłaszcza w hipertekstach dyskowych, tak zwanych stand-alone hypertext, gdzie pomoc, w postaci przycisków "wstecz", "wprzód", którą daje na przykład przeglądarka www, może nie istnieć.

Aparat nawigacyjny, w ogólnym zarysie, powinien pozwolić czytelnikowi:

  • 1) zorientować się, gdzie obecnie się znajduje
  • 2) miec pojęcie, jaką relację posiada materiał, który akurat znajduje się przed jego oczami, do pozostałych miejsc w sieci tekstów
  • 3) mieć możliwość powrotu do punktu startowego
  • 4) móc odkryć materiały nie powiązane bezspośrednio z aktualnie czytanym blokiem tekstu.

Istnieje kilka innych możliwości zaprezentowania tych informacji: w formie drzewa folderów, w formie graficznej, lub w formie łączącej te dwie metody - w mapie poglądowej, takiej jak mapy Storyspace, lub inne mapy tworzone przez specjalne programy do wizualizacji danych. Stuart <Moulthrop w Victory Garden, hipertekście o bardzo dużym zbiorze leksji, wprowadził zoomowalną, graficzna mapę "ogrodu" swojej powieści i jej "rozwidlających się scieżek". Możliwości jest tu dużo, ale większośc z nich musi spełnić owe cztery przedstawione na poczatku warunki.

Istnieją także wbudowane w literacki tekst programy, których funkcją jest śledzenie kroków czytelnika i pokazywanie mu pod poszczególnym blokiem tekstu trasy jego wędrówki, czyni tak na przykład program Connection Toolkit stworzony przez twórcę hipertekstualnej poezji Roberta Kendalla.