Pojęcie hipertekstu – obecnie kojarzone z siecią linków, interaktywnością i literaturą cyfrową – u swoich podstaw miało aspiracje filozoficzne, a jego teoria wczesna, rozwijana w latach 80. i 90., ukształtowała się w bezpośrednim dialogu z poststrukturalizmem. Pisarze tacy jak Jay David Bolter, Michael Joyce, George Landow czy Richard Lanham nie traktowali hipertekstu wyłącznie jako techniki czy estetyki, ale jako realizację tego, co postrukturalizm postulował na gruncie teorii literatury. Ich program można streścić lapidarnym hasłem: “co poststrukturalizm sugeruje, hipertekst wykonuje.”
Poststrukturalizm – reprezentowany przez Rolanda Barthes’a, Jacques’a Derridę, Gilles’a Deleuze’a, Wolfganga Isera, Paula de Mana i innych – odrzucał pojęcie tekstu jako zamkniętego, linearnego przekazu, o jednoznacznym znaczeniu i suwerennym autorze. Proponował w zamian koncepcję tekstualności otwartej, wielości znaczeń, rozproszonego podmiotu, intertekstualności, a także ideę czytelnika jako współtwórcy sensu. Wszystkie te założenia – w epoce przedcyfrowej – miały charakter teoretyczny, czasem utopijny.
W tym sensie hipertekst cyfrowy jawił się jako spełnienie poststrukturalistycznych marzeń: to medium, które fizycznie zrealizowało nieskończoność odczytań, zniesienie autorytetu autora, rozbicie tekstu na fragmenty (leksje), swobodną nawigację między znaczeniami i autonomię użytkownika. Dla Landowa (Hypertext: The Convergence of Contemporary Critical Theory and Technology, 1992) czy Joyce’a (Of Two Minds, 1995), hipertekst był wręcz nowym paradygmatem poznawczym, rewolucją porównywalną z wynalezieniem pisma. Hipertekst traktowany był jako kategoria filozoficzno-teoretyczna, łącząca medium elektroniczne z projektami myślowymi poststrukturalizmu. Pisano o „pisaniu sieciowym”, „czytaniu nielinearnym”, „decentrowaniu znaczenia”, „tekstach-rizomatach”, a także o końcu literatury w jej klasycznej postaci. Z dzisiejszej perspektywy wiele z tych ujęć wydaje się przesadzone – a może po prostu zbyt mocno związane z drukiem. Choć autorzy wczesnej teorii hipertekstu odwoływali się do mediów cyfrowych, ich myślenie nadal uwięzione było w kategoriach książki, pisma, filozofii tekstu. Jak zauważono później, ta interpretacja przypisała hipertekstowi tożsamość teoretyczną podporządkowaną logice drukowanej strony – hipertekst, zamiast być nowym medium, stał się „maszyną do spełniania Derridy”, jak ironizowali niektórzy krytycy. W efekcie, zamiast szukać właściwości nowych mediów, wczesna teoria hipertekstu uświęcała tekst jako tekst, zyskując wysoki status w kręgach akademickich, ale oddzielając się od realnych praktyk użytkowników, którzy konsumowali hiperteksty w postaci gier, aplikacji, symulacji i interaktywnych eksperymentów.
Przełom nastąpił w pracach Espena Aarsetha (Cybertext, 1997) i Marie-Laure Ryan, w których odrzucono poststrukturalistyczne dziedzictwo na rzecz analizy hipertekstu jako fenomenu medialnego. W ujęciu Aarsetha i Ryan hipertekst nie był już alegorią filozoficzną, lecz jednym z wielu interaktywnych środowisk, których logikę można porównać z grami komputerowymi (Myst, Doom), symulacjami VR i innymi gatunkami rdzennie cyfrowymi. Aarseth zaproponował pojęcie cybertekstu, w którym kluczowy staje się ergodyczny charakter lektury – to znaczy taki, który wymaga od czytelnika pracy, działania, decyzji. W tej perspektywie użytkownik nie jest tylko czytelnikiem „uwolnionym” od autorytetu, lecz graczem, uczestnikiem systemu, którego każdy ruch zmienia realny przebieg tekstu. Teoria Aarsetha unika metafizycznego tonu wczesnych teoretyków, oferując narzędzia analizy strukturalnej i typologii form interaktywnych – od hipertekstu po gry przygodowe.
Mimo że poststrukturalizm i „druga fala” teorii hipertekstu operują odmiennymi językami i założeniami, łączy je wspólny punkt: uznanie hipertekstu za formę, która przekracza słowo i przekształca odbiorcę. Tak w modelu Landowa, jak u Aarsetha, hipertekst oznacza rozszerzenie tekstu o przestrzeń, dźwięk, ruch, decyzję, reakcję. Tekst przestaje być zamkniętym dziełem – staje się symulacją, przestrzenią do przebycia, wydarzeniem medialnym.
Poststrukturalizm – mimo ograniczeń – przygotował grunt do zrozumienia tekstu jako konstrukcji otwartej, niestabilnej, pluralistycznej. Ale to dopiero teorie gier, interfejsów i środowisk użytkownika, wraz z rozwijającymi się nurtami badań zjawisk born-digital, metodologii medium-specific analysis, czy platform studies przyczyniły się do w miarę pełnej autonomii pola literatury cyfrowej. Hipertekst jawi się w tych badaniach jako wyznacznik momentu historycznego (pre-web i wczesna sieć), rodzaj głębokiej struktury form cyfrowych, oraz jako realny, funkcjonujący gatunek nowych mediów, a nie tylko ilustrację teoretycznych rozpoznań
Ostatnia aktualizacja:
04.05.2025
Cytuj ten wpis jako:
Mariusz Pisarski (2010) Poststrukturalizm i hipertekst. "Techsty" 04.05.2025 [https://techsty.art.pl/hipertekst/teoria/postmodernizm/poststruk.htm].
postmodernizm poststrukturalizm tekst cyfrowy teoria hipertekstu