Impresje z e-Poetry 2009

e-Poetry: jedna z prezentacji, foto: Chris Funkhouser, http://www.flickr.com/photos/the_funks/sets/72157618985161705/

Kilkudziesięciu twórców poezji elektronicznej oraz teoretyków sztuki nowych mediów z całego świata spotkało się niedawno w Barcelonie na konferencji e-Poetry 2009. Techsty miały tam także swojego przedstawiciela. Emilia Branny zaprezentowała tekst "Obietnice e-poezji". Po tym jak pokonferencyjny kurz zdążył już opaść, Emilia zamieszcza w Techstach swoją wnikliwą relację z tego dorocznego wydarzenia.

Co z niej wynika? Jak się okazuje, obietnice elektronicznej sztuki słowa bywają płonne. Według Branny, konferencja w Barcelonie ujawniła słabość tego rodzaju sztuki: e-wiersze bywają hermentyczne, dziwaczne lub nudne. Nierzadko artyści bardziej koncentrują się na formie niż na procesie, który wymaga przecież ciągłego utrzymywania uwagi czytelnika. Czytelnik znużony odchodzi...

Czy z tak diagnozowanego impasu istnieje jakieś wyjście? Jak najbardziej: jest nim zdrowy rozsądek w podejściu do odbiorcy, wczucie się w jego sytuację. W praktyce chodzi o to, by e-poeta rozumiał dzieło jako proces w sensie jak najbardziej dosłownym, oraz surowo przestrzegał podstawowych zasad tak zwanej usability. Są to zabiegi, które Emilia nazywa "walką o każdą sekundę" uwagi czytelnika.

Zapraszamy do lektury!

M.Pisarski 22.07.09