Zwał cyberżula | ćpanie internetu, czyli poezja cybernetyczna na zakręcie

cyberzule

Długo wyczekiwany, cyberżulerski „Nośnik” Rozdzielczości Chleba ujrzał właśnie światło dzienne. Dystrybuowany w pdfie magazyn poezji (post) cybernetycznej to zbiór manifestów, teorii, krytyki i praktyki literatury cyfrowej oraz pośrednich i bezpośrednich przejawów pokoleniowego samopoczucia w dobie zdecydowanie post-cyfrowej i post-digitalnej. Łukasz Podgórni, Leszek Onak i Piotr Puldzian Płucienniczak wspólnym głosem zapowiadają celebrowanie “zwału” jaki – “po całkiem niezłej bani” – zafundowała im tzw. era cyfrowa. I do tego celebrowania zapraszają innych autorów, m.in Kingę Raab i Weronikę Piłę (dwie półkule cyberżulerstwa). Autorzy oświadczają:

Nie zrozumcie nas źle, nie jesteśmy żadnymi neofitami offlajnu; nie wciskamy Wam „wylogowywania się do życia” (fuj), choć offlajn paradoksalnie na usieciowieniu zyskuje. Zabawa z netem i kompami była przezajebista, warta prawie wszystkiego, ale teraz czujemy się bardzo, bardzo źle, choć w alternatywnym systemie moglibyśmy balować nadal. Tymczasem na pulpicie – widoki na ratunek zastąpiła tapeta z hasłem: Musimy ćpać internet.

Któż to – mówiąc grzecznie – wystrychnął poetów cybernetycznych na dudka? W wielkim skrócie – my wszyscy lub też – rozwój netu, narzędzi i rzeczywistości digitalnej w całej ich rozciągłości. Każdy dziś jest cyfrowym autorem, nawet nasi dziadkowie ohoczo wrzucający na Fejsa fotki prawnuków. Poeta pionier, net.artowiec explorujący możliwości komputera przechodzi do lamusa, gdyż jego specyficzne dla medium gry i transgresje zostały zutylizowane, opakowane i wypuszczone na rynek przez reklamodawców portali społecznościowych.

Stąd obecna już od pewnego czasu w działaniach poetów z Krakowa postawa “cyberżulerska”. Stąd ważne, nowsze, hasło “musimy ćpać internet”. Ma ono szansę stać się pojemną kategorią opisującą paletę taktyk deformowania przekazów oficjalnej kultury (i polityki) dostarczanych drogą cyfrową. I choć struktura dążeń i strategii artystycznych jest echem dawnych działań i manifestów Perfokarty, to najnowszy “Nośnik” uświadamia nam jak daleko od tamtych pionierskich czasów znajdujemy się obecnie.

“Nośnik” podzielny został na kilka kontenerów: Ćwierć-Internety, jotpegi, Tumblr kontra Vkontakte, dział $(piwko).click(function() oraz [Zdjęcia]. Najobszerniejszy kontener, Okruchy życia spod klawiatury, zawiera “narracje, statusy, epistoły i świadectwa prześladowań zasponsorowanych przez producentów urządzeń wyposażonych w ekran i modem”.

Zachęcamy do lektury! “Nośnik” to kultura cyfrowa w stanie żywym, niepokornym, językowo i artystycznie progresywnym, dzielnie, choć na zwale, niosąca pochodnię naszych awangardowych praszczurów.